Bycie działaniem

Odkryłam ostatnio, dotarło do mnie, uświadomiłam sobie… co znaczy być działaniem, być w działaniu, być akcją.

Właściwie dotarło to do mnie poprzez rezultat, kiedy już przestałam być tym działaniem.

Otóż bycie działaniem jest totalnym pozwoleniem na istnienie świata zewnętrznego takim, jaki jest, przy jednoczesnym byciu w połączeniu ze sobą poprzez działanie, które się wykonuje, które się dzieje. Dokładnie dzieje się. Bowiem gdy jesteśmy prawdziwie działaniem, wszystko co robimy, dzieje się samo. Jesteśmy tak połączeni ze sobą w środku, w jakiś sposób z duszą, swoją prawdą, że nagle świat zewnętrzny staje się jedynie przemijającymi obrazami, a my jesteśmy w swojej prawdzie, w swoim spokoju, w radości, w działaniu.

Uświadamiamy sobie to bycie działaniem dopiero, gdy przestaniemy nim być, gdy przestaniemy wykonywać czynność, która dała nam prawdziwą przestrzeń istnienia.

Bycie w działaniu nie dotyczy wcale wzniosłych czynności jak na przykład medytacje, spirytualne warsztaty. Można być jakąkolwiek czynnością w działaniu (takim rzeczownikiem odczasownikowym) bieganiem, pisaniem, śpiewaniem, mówieniem, tworzeniem stołu, malowaniem ściany, obrazu, gotowaniem… Bycie w działaniu jest całkowitym, totalnym staniem się daną czynnością, w tu i teraz. Wtedy czynność dzieje się sama, my nie wykonujemy tego z wysiłkiem, znajdujemy się w stanie zen, flow, w ciszy, jesteśmy spokojem, jesteśmy połączeni ze źródłem.

Tak wygrywa się mecze, tak pisze się wspaniałe książki, piosenki, tworzy się muzykę, obrazy, projekty… w takim działaniu czujesz połączenie, że jest coś więcej, większa prawda… w takim działaniu stajesz się nie kroplą w oceanie tworzenia, jesteś całym oceanem w działaniu. Każda falą, spokojną taflą, szumem i wzburzeniem. Wszystkim, całością. Takie działanie daje energię i moc na więcej, ten stan jest z tobą nawet, gdy już skończysz być w działaniu.

Stań się wszystkim, co robisz. Nie bądź robieniem, bądź istnieniem w robieniu. To jak tworzenie z przestrzeni serca, z głębokiego połączenia ze źrodłem, to wtedy „przemawia” dusza, to wtedy dotykamy innej przestrzeni i intensywności życia, prawdy, nie iluzji.

I kiedy jesteś byciem w działaniu… objawia się twoja prawda. Tworzysz połączenie ze źródłem, z sercem, duszą. W ten sposób odbywa się samouzdrawianie dla fizycznego poziomu istnienia. Istniejąc w działaniu cały czas, zobaczysz, że nie ma nic do uzdrawiania. Bo stajesz się całością i prawdą.


2 komentarze

  1. Olga

    / Odpowiedz

    Dzieci są najczęściej w stanie tzw. „przepływu” , nawet fale mózgowe maja wówczas inną częstotliwość fal mózgowych 🙂


Dodaj komentarz