Czy można zacząć żyć jeszcze raz?

Czy jest coś takiego, jak życie na próbę? Dostajemy od życia szansę, czujemy, że to nasz moment, że teraz zacznie się dziać, rozwijamy skrzydła, dokonujemy wyboru, zmieniamy, działamy i nagle… wydaje nam się, że to nie o to chodziło? A właśnie mijające miesiące przeleciały jak w mgnieniu oka… (jakby czas był faktycznie nierzeczywisty, nielinearny i jakby go nie było, choć po wydarzeniach, które miały miejsce, wiemy, że tyle się wydarzyło – czy możliwe, żeby działo się to wszystko w tym samym momencie?).

Pojawia się myśl, że jeszcze nic nie zrobiłam, że właściwie niczego nie zrobiłam, nie wykorzystałam tego, nie żyłam tak, jak miałam żyć. Gdzie podziała się moja radość i kreowanie życia? I wtedy… przychodzi taka myśl: ‘a jeśli to był czas na próbę, a teraz dopiero zacznę żyć’? I potem przychodzi druga myśl: ‘przecież nie ma życia na próbę’. Jest tylko to życie. Na tej scenie nie ma prób, choć to jest gra, jest to gra bez prób. Czy to oznacza, że nie wykorzystałam danej mi szansy, że ten wybór nie był tym lub nie wzięłam z tego życia wszystkiego, nie żyłam pełnią…? A tu trzeba iść dalej…

A może to nie była próba? I może właśnie to była pełnia? Tylko wyglądała inaczej niż sobie założyłam? Może dokładnie tak miało wszystko wyglądać, łącznie z tym abstrakcyjnym sms dziś rano? Przecież dziś jestem inna niż przed kilkoma miesiącami. To co takiego krzyczy we mnie i wręcz wyrywa się do świata „żyj!”? Co mnie zatem blokuje, że łatwiej mi myśleć, że to wszystko to próba życia…?

W życiu nie ma prób. Życie jest wieczne. A wszystko, co się dzieje, dzieje się dokładnie tak, jak ma się dziać. Zaufaj. Bądź z tym i żyj. Tak jak dzisiaj umiesz, czujesz, potrafisz. Tak, jaka jest twoja wewnętrzna prawda. Niczego nie przyspieszaj, nie spowalniaj, nie krytykuj. Kochaj siebie w każdym momencie. I pamiętaj, teraz jest najlepszy moment twojego życia. Teraz jest zawsze. Żyj.

Kurtyna.


Dodaj komentarz