Intencja


Zacznij dzień od intencji… Rób wszystko z intencją… Chodziły te słowa za mną od dłuższego czasu. Czasem coś tam robiłam z intencją, czasem pamiętałam, a najczęściej intencja przechodziła bokiem, rozczarowana przesuwała się jak cień za mną, myśląc: znowu zapomniała, nie zauważyła, nie widzi w tym wartości… Bo w rzeczy samej – zapomniała i nie za bardzo widziała w tym wartość.

Chociaż… za każdym razem, gdy robiłam coś z intencją, miałam wrażenie jakby dnia było więcej, mnie było więcej, wszystkiego było więcej – mocy, energii, piękna, radości, miłości, uśmiechu, słońca… Musiało jednak upłynąć jeszcze trochę dni, aby spostrzec to świadomie i zrozumieć. Bo działanie z intencją, choć wydaje się proste, może być niezrozumiałe.

Pamiętam pewne spotkanie pod koniec grudnia, absolutnie „przypadkowe”, choć wiedziałam, że te trzy zdania, które zostały do mnie powiedziane, były właśnie do mnie i nieprzypadkowe. Tak jakby ta osoba przyszła na chwilę do mojego życia, aby mi właśnie to powiedzieć. Jedno zdanie brzmiało mniej więcej tak: I choć teraz nie do końca wiesz, o czym mówię, pamiętaj dziewczyno, o intencji – intencji, do wszystkiego, co robisz, a jak zaczniesz to robić, zobaczysz, co to przynosi.

I dziś chciałoby mi się napisać w tym tekście to samo: pamiętaj o intencji do wszystkiego, co robisz, jak zaczniesz, zobaczysz, co to przynosi. Bo tak naprawdę trzeba to poczuć i spostrzec swoją świadomością. I być na to gotowym.

Chodzi o intencję, z którą wykonujemy każde działanie. To może być jedna intencja na cały dzień lub wiele intencji, tyle ile mamy działań i aktywności danego dnia. Najważniejsze, aby intencja była czymś, co płynie z serca, była naszą prawdą i czymś, co jest naszą wibracją w danym momencie. Często gdy uprawiam sport robię to z intencją, jakoś najłatwiej pamięta mi się wtedy o intencji. Co może nią być? Wszystko. Zanim zaczniesz cokolwiek robić, jakiekolwiek działanie, powiedz sobie, że intencją dla tego działania (nawet jeśli to są zakupy w supermarkecie) jest np. uśmiech mojego dziecka, mój pozytywny nastrój, pojawienie się nowego projektu, spokojny dzień, lekkość, radość, miłość, spokój w relacjach, wolność, pieniądze, nowe spotkanie… – to co ci w duszy gra. Powiedz tylko i zostaw, wyślij do wszechświata, do słońca, do nieba i zapomnij o tym. Oraz zacznij świadome działanie, takie w tu i teraz – to działanie, które miałeś zamiar robić. Jeśli to dłuższe działanie, możesz w trakcie przypomnieć sobie o intencji (robię to w intencji…) i działaj dalej. To tyle, co trzeba zrobić, to bardzo proste.

Co to daje i po co to? Jeśli intencja jest synchroniczna z tym, kim jesteśmy, z energią płynącą z serca, z własnym światłem, jest połączona ze źródłem i wypływa z naszej prawdy, wtedy stwarza dla nas totalnie inną przestrzeń bycia. Dla przykładu – każda intencja, która towarzyszy moim skromnym poczynaniom sportowym (jak bieganie czy gra w tenisa), choć sama intencja nie ma na celu osiąganie dobrych wyników w bieganiu czy grze w tenisa – powoduje, że mam więcej energii, radości i mocy w moim działaniu, nie męczę się biegnąc, mam jeszcze lepszy czas niż zazwyczaj, wszystko jest lekkie i radosne, a do tego wiem, że na innym poziomie energetycznie stwarza się przestrzeń do wcielenia w życie mojej intencji. Niejako więc pojawiają się dla nas dwie rzeczy – działanie robione z intencją dzieje się samo, lżej, z większą radością i my mamy w tym więcej mocy, a druga rzecz – jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki wypowiedziana przez nas intencja materializuje się.

Ponadto. W każdym działaniu zawiera się energia, zawiera się nasz wysiłek. Robiąc cokolwiek, generujemy energię, która powoduje dane działanie, nawet jeśli jest to wieczorna, relaksująca kąpiel. Dzięki intencji nasza energia transformuje się w kreowanie czegos więcej dla nas aniżeli tylko samego działania (np. wspomnianej kąpieli). Niejako pojawia się podwójna korzyść: mamy wykonane działanie, pracę, a jednocześnie nasza energia przyczynia się do realizacji wyższego celu. Kreujemy z tego samego więcej, a do tego na innym poziomie poszerzamy świadomość tego, kim jesteśmy i jak możemy tworzyć nasze życie.

Zacznijcie dzień od intencji. Zacznijcie najmniejsze działanie od intencji. Wypijcie z intencją kawę, idźcie z intencją na spacer, spotkajcie się z intencją z przyjaciółmi, przejedźcie się z intencją samochodem, kupcie sobie z intencją nową biżuterię, buty, zegarek, banana, wodę. Jeśli to, co kryje się w waszej intencji jest prawdziwe i harmonizuje z waszym sercem i źródłem, zaczną się dziać cuda.

Bo taki jest naprawdę świat. Cuda są na wyciągnięcie ręki. Cudem jest przecież każdy oddech. A tak przy okazji, każdy oddech też może być z intencją 🙂

PS. Ten przypadkowo spotkany człowiek miał rację. Nie wiem, co to jest i o co chodzi, jednakże kiedy działamy z intencją, nawet słońce świeci bardziej intensywnie niż zazwyczaj.


2 komentarze

  1. Alina

    / Odpowiedz

    Witam bardzo ciekawy tekst czegoś takiego właśnie szukałam ale mam pytanie czy tą samą intencje można stosować wypowiadać wielokrotnie czy raczej za każdym razem inna a ta idzie do wszechswiata i nie myślimy już o niej Pozdrawiam


    • Paulina Skorwider Post author

      / Odpowiedz

      Dziękuję pięknie! <3
      Tak, tę samą intencję można wypowiadać wielokrotnie dopóki dopóty to, co zawieramy w intencji jest dla nas prawdziwe, ważne i ma moc. Są intencje, które zostają z nami dłużej, a są takie, które wypowiemy kilka razy, wyślemy do źródła i czujemy, że to wystarczy. Pamiętajmy, aby nasze intencje płynęły z serca i były zsynchronizowane z naszą prawdą. Wtedy naprawdę mają moc! Serdeczności, Alino!


Dodaj komentarz