Nauczyłam się…

Lubię słowa Mai Angelou. O tym, czego się nauczyła, o ile mamy w ogóle coś do nauczenia… bo może wcale nie po to tu jesteśmy, a jesteśmy po to, by być. W każdym razie jest w jej słowach coś głębokiego, co wibruje mądrością, lekkością i humorem. Może akurat ze mną wibruje, a może i nie tylko ze mną… Bardzo lubię to zdanie o deszczu, lampkach i bagażu – to prawda! Jak wiele ja nauczyłam się o sobie w takich deszczowych sytuacjach… i jak wiele się o sobie nie nauczyłam.

Gdy tak czytam zdania Mai, płyną moje zdania, zatem od siebie dodałabym kilka…:
Nauczyłam się, że wszystko jest inne niż myślimy, że jest.
Nauczyłam się, że siostra będzie dla mnie zawsze, a ja będę zawsze dla niej, chociaż po drodze będą burze, wiatry, słońca, nieba, śniegi i deszcze.
Nauczyłam się, że to ja nadaję znaczenie temu, co chcę, żeby miało znaczenie, a wszystko samo w sobie jest bez znaczenia.
Nauczyłam się, że mówiąc ‚nie wiem’ tak naprawdę ‚wiem’.
Nauczyłam się, że przechodzenie pomiędzy kroplami deszczu jest przyjemne.
Nauczyłam się, że na plaży najmilej biega się boso.
Nauczyłam się, że uśmiech zmienia rzeczywistość i że czasem tak trudno jest się uśmiechnąć, choć tak łatwo.
Nauczyłam się, że życie ma taki kolor, na jaki je pomalujemy i że ekscytujące jest życie takie, jakie jest.
Nauczyłam się, że wszystko jest punktem widzenia i że nie ma drugiej osoby na świecie, która widzi rzeczy tak samo, jak ja je widzę, mimo iż nazywamy je tak samo.
Nauczyłam się, że miłość jest.
Nauczyłam się, że jest tylko tu i teraz.
Nauczyłam się, że jestem, i po prostu jestem, i nic więcej.

Och… to będzie wpis w kilku odsłonach, płynie do mnie tyle zdań… 😉

A teraz proszę Państwa Maya Angelou:
Nauczyłam się, że cokolwiek by się nie działo, jak źle by się wydawało, że jest, życie idzie do przodu i jutro naprawdę będzie lepiej.
Nauczyłam się, że bardzo wiele możesz powiedzieć o człowieku poprzez sposób, w jaki radzi sobie w trzech sytuacjach: gdy pada deszcz, gdy zgubi mu się bagaż i gdy lampki choinkowe są totalnie poplątane.
Nauczyłam się, że bez względu na to, jaką masz relację ze swoimi rodzicami, będziesz za nimi tęsknić, gdy znikną z Twojego życia.
Nauczyłam się, że zarabiać na życie to nie to samo, co żyć.
Nauczyłam się, że życie czasem daje drugą szansę.
Nauczyłam się, że jeśli podejmuję decyzję z otwartym sercem, to zazwyczaj są one trafne.
Nauczyłam się, że nawet jeśli coś mnie boli, to ten ból nie jest mną.
Nauczyłam się, że każdego dnia powinieneś kogoś dotknąć. Ludziom potrzebny jest ciepły uścisk czy choćby przyjacielskie poklepanie po plecach.
Nauczyłam się, że wciąż jeszcze muszę się wiele nauczyć.
Nauczyłam się, że ludzie zapomną co powiedziałeś, co zrobiłeś, ale nigdy nie zapomną, jak się przy Tobie czuli.


2 komentarze

  1. subejba

    / Odpowiedz

    Dzień dobry
    Zauroczyły mnie twoje rozważania nad słowami tak wspaniałej osoby jaką jest Maya Angelou. Mogłabym zamieścić link do tego postu w moim opowiadaniu na wattpad’ie z cytatami w celu polecenia?


Dodaj komentarz