Niepojęty przypadek

Jak każdy przypadek… twierdzi Wisława Szymborska.

A tam, w górze, było sobie niebo, całe upstrzone gwiazdami; kładliśmy się na plecach i gapili na nie, dziwiąc się, czy ktoś je stworzył, czy też są tam przypadkiem. Mark Twain.

No właśnie. Czy ktoś je stworzył, czy też są tam przypadkiem… Czy niebo, gwiazdy na niebie, trawa, oceany… są tam przypadkiem?

Zastanawiamy się często nad tym, że pewne rzeczy dzieją się w naszym życiu nieoczekiwanie. I wcale ich nie chcieliśmy, więc gdy się pojawiają, nazywamy je przypadkiem, zbiegiem okoliczności i sytuacją niepojętą. Oczywiście, jeśli to przypadek szczęśliwy, przyjemny (by serendipity), wtedy go lubimy i akceptujemy. Gorzej, gdy przychodzi do nas doświadczenie, którego wcale nie chcemy… Wtedy jest to przypadek – przykre zdarzenie losu.

Życie pozornie rządzi się przypadkiem, ale na głębszym poziomie jest ono całkowicie zorganizowane. Deepak Chopra.

W większości (przypadków) ludzi można podzielić na dwie grupy. Grupę, która wierzy, że nie ma przypadków i wszystko zdarza się w jakimś określonym celu, każda sytuacja, spotkana osoba, telefon, nawet wymiana spojrzeń czy dwie sikorki bogatki, które przyleciały dziś rano na mój balkon (paradoksalnie są dla mnie informacją, którą odczytałam… tydzień wcześniej pewnie bym ich nie nawet zauważyła). I taką grupę, dla której przypadek jest po prostu przypadkiem i nie upatrują w nim jakiegoś boskiego planu, połączenia kwantowego w polu informacji, a na pewno nie upatrują w przypadku czegoś, za czym warto pójść lub dać się poprowadzić. Jest jeszcze zapewne niewielka (albo i wielka) grupa, która od przypadku do przypadku jest za przypadkiem bądź przeciw.

Przypadki nie istnieją. Wszystkie rzeczy, które się zdarzają, zdarzają się w jakimś celu. Mark Twain.

Gdy patrzę na swoje życie, czuję, że jest doświadczaniem (zaplanowanych) przypadków. Począwszy od dnia, w którym pojawiłam się na świecie, rodziny, miejsca na Ziemi, poprzez wszystkie małe i duże wydarzenia, które doprowadziły mnie do dzisiaj. Daję się prowadzić przypadkom, pamiętając też o słowach Alberta Einsteina, że Bóg nie gra w kości i że przypadek to może być Bóg przechadzający się incognito.

W przypadkach kryje się wymiar boski, magiczny i cudowny. Być może właśnie dlatego, choć przypadki bywają niepojęte, to jednocześnie są ekscytujące i wiem, że miały się wydarzyć.

PS. Wybór cytatów nie jest oczywiście przypadkowy 😉

Dodaj komentarz