Słuchaj, pragnij, oddychaj

Słuchaj siebie. Wróć do pragnień z dzieciństwa. Oddychaj głęboko.

Mam takie wrażenie, że czasem życie toczy się obok… jak gdyby swoim torem, a my niby w nim jesteśmy, a jakby nas nie było. Wtedy nasze pragnienia serca, życie, jakiego pragniemy, są ukryte, utajnione nawet przed nami samymi. Bo tak jest wygodniej. Bo nie da się inaczej. Bo nie potrafimy wsłuchać się w siebie i w swoje pragnienia. Bo przyzwyczailiśmy się. Bo  łatwiej klikać guzik na autopilocie. Bo chcemy odgrywać scenariusze.

Czasem przychodzi jednak moment refleksji, kiedy spostrzegamy, że pragniemy czegoś innego. Kiedy pragniemy siebie, obecności siebie w swoim życiu. Tego, co czujemy tam głęboko. I czasem nasz potencjał i moc, pragnienia aż chcą wybuchnąć, tylko je tłumimy, ukrywamy…

Otworzenie się na swoje życie, siebie, swoje pragnienia sprawia, że wszystko nabiera innej jakości, zaczynamy inaczej żyć, jesteśmy tym, co mówimy. Jesteśmy.

Jak odnaleźć, odkryć swoje pragnienia, a właściwie powrócić do tego, co już wiemy? Skąd wiedzieć, że to są te pragnienia? Co zrobić, by otworzyć się na siebie, zarzucić wszelkie role i pokazać siebie, swoją wyjątkowość i niepowtarzalność?

Wystarczy zajrzeć w głąb siebie. W sercu jest wszystko – każda odpowiedź na każde pytanie, lista (często stłumionych) pragnień oraz sekret tego, jak to jest, że jestem sobą i jest prawda.

Wydaje się, że to bardzo proste – zajrzeć w głąb siebie… Sama wiem, jak trudno zajrzeć jest w to proste. Ile razy zaglądałam tam i wcale nie chciałam zobaczyć tego, co tam jest lub udawałam, że nie widzę. Bo to proste często oznacza wyjście poza ramy, własną strefę komfortu, oznacza zmiany i uświadomienie sobie siebie, swojego życia i ścieżki, którą idziemy. Choć głęboko wierzę, że każde doświadczenie, które przeżywamy i kreujemy jest tym, co mamy przeżyć, o ile czasem byłoby prościej, zrobić to, co mówi serce, źródło, intuicja… jakkolwiek nazwiemy.

Czy jest jakiś sposób, w jaki to zrobić? Lub jak przybliżać się do swojej prawdy, do siebie i swoich pragnień?
Jest sposób i go nie ma.
Każdy jest inny, zatem każdemu „pracuje” i „służy” coś innego i każdy w inny sposób dotrze (lub nie) do swojej prawdy. Ponadto nie zawsze działa dla nas coś, co działa dla kogoś innego.

Na drodze do poznania siebie, swojej prawdy i swoich pragnień niezbędne jest:
Słuchaj siebie.
Wróć do pragnień z dzieciństwa.
Oddychaj głęboko.

Po pierwsze: słuchaj siebie. W hałasie myśli, w gąszczu scenariuszy życiowych i w tłumie ciągłych analiz, niczego nie usłyszysz. Tak właśnie jest, przyjmij to, że tak jest. Jeśli pomaga ci spacer w parku, szum morza, cokolwiek, gdzie zaczynasz być w ciszy wewnętrznej, udaj się tam. I bądź ciszą, słuchaj ciała i jednocześnie słuchaj świata zewnętrznego, nie twórz myśli, a jedynie obserwuj i słuchaj. Nie potrafimy słuchać, siebie… Jesteśmy uczeni przede wszystkim mówienia i odpowiadania, rzadko słuchania i bycia ciszą. Dopiero, kiedy odnajdziesz ciszę, spokój, odnajdziesz przestrzeń do usłyszenia siebie, swojej prawdy i pragnień. Być może też będziesz mieć, po raz pierwszy w życiu, odwagę ich nie zagłuszyć. Jeśli pojawi się myśl, intuicja, przebłysk, idź za tym. Prawdopodobnie jest to coś ważnego dla ciebie, twoja prawda. Energia podąża za uwagą.

Po drugie: powróć do pragnień z dzieciństwa. To najczęściej tam ukrywamy swoje sekretne i prawdziwe pragnienia. Wiem, to niejako powrót do przeszłości, jednakże po to, by tworzyć „teraz”, jakiego pragniemy w głębi nas. To jako dzieci jesteśmy wszystkim, wszystko jest możliwe, mamy odwagę, nie mamy ograniczeń, blokad, wstydu i punktów widzenia, że coś jest z nami nie tak lub czegoś nie umiemy. To jako dzieci wierzymy, że wszystko jest możliwe, możemy być wszystkim.  Jeśli więc jakieś wspomnienie z dzieciństwa wywołuje ekscytację w ciele, uśmiech, wibrację komórek, lekkość… to tam jest prawda. Ta prawda, to pragnienie jest z tobą cały czas. Zatem, co możesz zrobić dziś, by stać się sobą i podążać za swoją prawdą i pragnieniami?

Po trzecie: oddychaj. Oddech uwalnia emocje, uwalnia ciężar istnienia, przywraca uważność i powrót do „teraz”. Oddech wycisza, otwiera nas na siebie, swoje wnętrze. Zacznij od wsłuchania się w swój oddech, wsłuchania się w ciszę i uwalniaj poprzez oddech wszystkie myśli, blokady, stres. Głęboki oddech otwiera przestrzeń serca. Oddech sprawia, że czujesz życie.

Zatem…
Słuchaj siebie. Wróć do pragnień z dzieciństwa. Oddychaj głęboko.


2 komentarze

  1. Alicja

    / Odpowiedz

    ….pomocne mysli,drogowskazy,glebokie refleksje….pomocne mi….dzieki


Dodaj komentarz